preloader
Plecy

Nadzwyczajna Republika – Zarzecze

Od 10 za osobę

Trasa wycieczki: Wilno (Zarzecze).

2-godzinna piesza wycieczka.

Cena za grupę od 10 osób.

Cena obejmuje: usługi przewodnickie.

Transport, wyżywienie, zakwaterowanie i inne usługi – za dodatkową opłatą.


2-godzinna wycieczka piesza po wileńskiej dzielnicy Zarzecze – która 1 kwietnia 1997 roku ogłosiła niepodległość i stała się Republiką z prezydentem, parlamentem, konstytucją i innymi ciekawościami. Zarzecze – to stan artystów i bohemy, często porównywany do Montmartre w Paryżu czy Christianii w Kopenhadze. Zwiedzimy najsłynniejsze symbole Zarzecza: syrenę, anioła, konstytucję, Inkubator Sztuki na Zarzeczu, najmniejszy w Wilnie kościół św. Bartłomieja Apostoła, dawny cmentarz Bernardyński, z góry Altany będziemy podziwiać panoramę Wilna.


Dodatkowe usługi

Zamawiając wybraną wycieczkę możemy również zaoferować inne usługi na wspaniałą rozrywkę. Jeśli wybierzesz usługi dodatkowe, niezwłocznie skontaktujemy się z Tobą i zaproponujemy najlepsze możliwe noclegi, transport lub inne usługi świadczone przez naszych sprawdzonych partnerów, dzięki czemu Twój pobyt będzie niezapomniany!

Nadzwyczajna Republika – Zarzecze

Jeśli przyjechałeś do Wilna, pozwól sobie na wizytę w niezwykłej Republice, którą od miasta oddziela Wilenka. To niezależna Republika Zarzecza w środku Wilna. Nie słyszałeś o takiej? Jesteś zainteresowany? Chciałbyś odwiedzić, ale boisz się, że Twój paszport może nie zostać cofnięty lub wizy nie zostaną wydane? Nie bój się, w tej Republice uśmiech jest twoim dokumentem.

Zaraz po przekroczeniu granicy na moście Zarzecza przez Wilenkę nie zapomnij wstąpić na kafelek „Pirmas žingsnis” (Pierwszy krok). To Twój pierwszy krok na Zarzeczu. Tylko uważaj, syrena Zarzecza mieszkająca nad Wilenką przyciąga swym śpiewem przechodniów. Jeśli fascynują Cię jej pokusy, możesz zostać mieszkańcem Republiki Zarzecza.

Republika musi mieć zarówno rząd, jak i prawo oraz datę ustanowienia. 1 kwietnia 1997 roku i to nie jest żart. Od tego czasu Zarzecze ma własnego prezydenta, parlament, który mieszkańcy Zarzecza nadal nazywają Barlamentem, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wielu ambasadorów i oczywiście konstytucję.

„Człowiek ma prawo mieszkać w pobliżu Wilenki, a Wilenka musi płynąć obok czlowieka”; „Człowiek ma prawo świętować lub nie świętować swoich urodzin”. „Człowiek ma prawo być niezrozumianym”. „Nie zwycięż”; „Nie poddawaj się”. Te i inne punkty konstytucji dotyczą każdego, kto wkracza do tej niezwykłej Republiki. Każdy przechodzień z dowolnego kraju, który tu przyjeżdża, może to przeczytać w swoim ojczystym języku!

Republika jest tutaj naprawdę niezwykła – ma zarówno własną flagę, jak i walutę (prawda, można nią zapłacić tylko za piwo w lokalnym barze), herb. A ile świąt obchodzi się tutaj, że nawet Wilenka zazielenia się.

Anioł Republiki Zarzecza dmie w swoją trąbę ogłaszając światu niezwykłą Republikę, dla której wolność i sztuka są najważniejsze.

Jeśli chodzi o sztukę, to tutaj jest jej bardzo dużo: w galeriach, pracowniach, pod otwartym niebem lub w otwartej przestrzeni. Tylko na Zarzeczu można zobaczyć zebrę-jednorożca, Jezusa podróżującego z plecakiem lub czerpać siłę z samego wszechświata. Tutaj powstał pierwszy w krajach bałtyckich Inkubator Sztuki. Na jego podwórku na ścianach budynków również najdziemy dużo ciekawych detali.

Tylko na Zarzeczu dowiesz się, gdzie jest Raj. A najmniejszy i jedyny kościół w Wilnie na Zarzeczu zaskoczy swoją prostotą.

Boisz się czegoś lub kogoś? Żaden problem – kot Zarzecza ze specjalnymi mocami osiadł na płocie na Zarzeczu. Wystarczy dotknąć ucha kota, a wszelkie obawy znikną w jednej chwili.

Choć Zarzecze żyje w swoim twórczym szale, tutaj również znajdziemy miejsce, w którym panuje spokój i cisza. Jest to jeden z najstarszych cmentarzy Bernardyński​ch w Wilnie. Pochowani są tu najsłynniejsi wileńscy fotografowie, naukowcy i osoby publiczne ubiegłego wieku.

Chociaż cmentarz jest nadzorowany przez miasto Wilno, nie zdziw się, gdy tu wejdziesz i zobaczysz prawdziwych właścicieli tego terenu – psa i kota. Kot ma nawet własne konta na Facebooku i Instagramie. Tylko czy uda się go zobaczyć, pracy temu  mieszkańcu Zarzecza naprawdę nie brakuje.

Z najniższego punktu Wilenki pójdziemy pod górę, aż wejdziemy na wysokie wzgórze, z którego otwiera się przed nami wspaniała panorama Wilna, a gdy złapiesz oddech nie zapomnij, że Zarzecze zawsze można podziwiać, ale trzeba pamiętać że nie jest on tylko twój.